FELDENKRAIS – coś dla ciała, coś dla ducha…

Kilka lat temu zapisałam się na kurs angielskiego. Chodziłam na ten angielski z kilkoma innymi babeczkami z pracy. Nasza nauczycielka nie miała łatwego zadania: każda z nas była na innym poziomie zaawansowania, łączyło nas tylko to, że żadna z nas… nie wykonywała zadań domowych! Lubiłyśmy jednak te zajęcia bardzo, a nasza pani teacher robiła wszystko, … Czytaj dalej FELDENKRAIS – coś dla ciała, coś dla ducha…