#MAGNEZ
Prawda jest taka, że najczęściej o magnezie zaczynamy myśleć, gdy zaczynają nam „latać” powieki 😉 Ewentualnie dokuczają nam skurcze w nogach.
Wtedy wykupujemy w aptece „jakiś magnez” (ja na przykład zawsze proszę o jak najmniejsze kapsułki i pytam farmaceutkę, czy mogę zajrzeć do pudełka, aby naocznie ocenić ich wielkość 😉
I te najmniejsze kapsułki biorę tak długo, aż moje powieki i nogi się uspokoją, po czym pozwalam się mu przeterminować w domowej apteczce 😉
Też tak macie? 😉
Jeśli tak, to spróbujmy to zmienić.
Najlepiej od dziś!
Dlaczego?
Magnez odgrywa w naszym organizmie ogromną rolę.
A właściwie nawet wiele ról – jest jak teatrzyk jednego aktora, który nieustannie się przebiera, zmienia głos i sprawia, że spektakl trwa. A ponieważ to najważniejszy spektakl świata czyli NASZE ŻYCIE, warto zadbać, aby nasz aktor był zawsze w dobrej kondycji. No i aby w ogóle BYŁ OBECNY 😉
Co się dzieje, gdy następuje…
NIEDOBÓR MAGNEZU?
To nie tylko to, co rzuca się nam najbardziej (nomen omen ) na oczy czyli drgające powieki 😉
Niedobór magnezu sprzyja powstawaniu mutacji w naszym DNA.
Jak to się dzieje?
Otóż różne zewnętrzne paskudztwa – nie w sensie wrednej sąsiadki spod piątki – tylko prawdziwe toksyki jak: chemikalia czy niektóre leki, mogą uszkadzać nasze DNA.
Nasz organizm jest sprytny i posiada różne mechanizmy obronne, taką wiecie: straż przyboczną, zwaną ENZYMAMI, ale aby enzymy mogły się odpalić i działać skutecznie potrzebują stężenia jonów magnezu.
Czyli to oznacza, że (Uwaga! Uwaga!) MAGNEZ jest naszą tarczą obronną w walce z substancjami rakotwórczymi!
Niedobór magnezu obniża także naszą odporność na stres.
Hormonalne brzydale, jak kortyzol i adrenalina, bywają użyteczne, ale kiedy zrobią swoje (tzn. obudzą nas rano i pozwolą uciec przed niebezpieczeństwem), zaczynają rozrabiać jak znudzone dzieci. Na przykład uwalniają magnez z komórek i wypłukują z organizmu (a my go wydalamy podczas sikania). Są sprytne, bo wiedzą, że inaczej to magnez, uczestnicząc w pracy enzymów – pomoże zutylizować te rozrabiające hormony stresu.
Słowem: im mniej magnezu, tym stresujemy się bardziej, no i szybciej wypłukujemy magnez z naszego ciała i tu błędne koło się zamyka.
Magnez pomaga stabilizować przewodnictwo elektryczne w mięśniu sercowym i rozluźnić mięśnie gładkie naczyń krwionośnych, w tym między innymi mięśnie tętnicy wieńcowej. Dzięki temu chroni nasze serce przed uszkodzeniem, a nas przed śmiercią wskutek zawału (podobno aż 40-60% zgonów z powodu zawału serca jest właśnie spowodowanych skurczem w tętnicach, a nie blokadą wywołaną skrzepami lub arytmią).
Magnez utrzymuje także prawidłowe ciśnienie krwi i napięcie naczyniowe w naszym układzie krwionośnym.
Wspomaga insulinę w transporcie glukozy do komórek, zwalczając stres glikemiczny.
Magnez aktywuje witaminę D3 i dlatego tak ważne jest przyjmowanie ich razem, jeśli mają przynosić te wszystkie korzyści zdrowotne na jakich nam zależy, czyli na przykład większa odporność na infekcje.
Tymczasem…
Badania pokazują, że poziom magnezu u pacjentów onkologicznych często spada – im bardziej zaawansowany rak, tym niższy jego poziom.
Wiele terapii, takich jak chemioterapia czy radioterapia, również sprzyja usuwaniu magnezu z organizmu.
A przecież to właśnie on jest czarnym koniem naszej odporności, ponieważ bezpośrednio wspiera nasz układ odpornościowy!!!
Justyna Posłuszna napisła, że nasz układ odpornościowy potrafi zniszczyć dziennie nawet do dwóch tysięcy komórek nowotworowych ! – to całkiem niezły wynik, czyż nie?
Ale żeby tak się działo, nasz konik musi dostać odpowiednią paszę!
GDZIE ZNAJDZIEMY MAGNEZ?
Niestety produkty spożywcze zawierają go zbyt mało, ponieważ współczesne rolnictwo bazuje na nawozach nieorganicznych.
Magnez możemy znaleźć głównie w:
- kakao,
- orzechach (laskowych, piniowych, włoskich, brazylijskich, nerkowcach i w migdałach),
- tofu,
- botwince,
- roślinach strączkowych,
- dyni i pestkach dyni,
- awokado,
- komosie ryżowej i zielonych roślinach liściastych,
- a także warzywach morskich (wodorosty), ciemnym pieczywie, płatkach owsianych, kiełkach czy kaszy gryczanej.
Najlepiej jednak zaufać suplementom, choć jest to spore wyzwanie, ponieważ form magnezu jest bardzo dużo i różnią się one działaniem jak i przyswajalnością. Wiele preparatów z apteki jest słabo przyswajalnych.
Jaka forma będzie odpowiednia dla Ciebie?
Podaję przykłady za Justyna Posłuszną:
„ TAURYNIAN MAGNEZU – forma chelatowana, dobrze przyswajalna. Może być pomocna dla osób z problemami sercowo-naczyniowymi. Zapobiega nadciśnieniu, ma działanie ochronne dla serca. Dzięki obecności tauryny może być pomocna w utrzymaniu prawidłowego poziomu glukozy we krwi.
GLICYNIAN MAGNEZU – forma chelatowana, również dobrze przyswajalna. Działa łagodnie wyciszająco i uspokajająco. Glicynian magnezu może poprawiać jakość snu i zmniejszać poziom lęku. Plusem jest dostępność tej formy – możemy ją kupić w aptekach.
L-TREONAT MAGNEZU – forma łatwo przyswajalna, w badaniach na zwierzętach wykazuje poprawę funkcji kognitywnych, może być pomocna przy leczeniu zaburzeń neurodegeneracyjnych, takich jak Alzheimer. Przenika barierę krew-mózg i dość szybko zwiększa koncentrację magnezu w mózgu. Może chronić komórki nerwowe przed niedotleniem i stanem zapalnym. W badaniach na zwierzętach może poprawiać pamięć. Forma niestety dość droga, trudno dostępna w Polsce.
CYTRYNIAN MAGNEZU – forma dość dobrze przyswajalna, jednak u wielu osób powoduje biegunki. U osób cierpiących na zaparcia może się za to sprawdzić całkiem dobrze.
JABŁCZAN MAGNEZU – dobrze przyswajalna forma, ma mniejszy efekt przeczyszczający niż cytrynian. Z moich obserwacji wynika, że forma ta może łagodnie pobudzać, dlatego nie zawsze sprawdzi się dobrze jako suplement przyjmowany wieczorem.
SIARCZAN MAGNEZU (SÓL EPSOM) – to forma dobrze przenikająca przez skórę. Polecana do tzw. kąpieli magnezowych. Brana doustnie – może powodować biegunki.
TLENEK MAGNEZU – forma dość słabo absorbowana z przewodu pokarmowego. Nie polecana raczej do uzupełniania niedoborów magnezu. Może być pomocna w leczeniu zaparć, zgagi – działa lekko łagodząco.
Rekomendowane dawki magnezu to ok. 300-400 mg na dobę.
Przy dużych niedoborach (cukrzyca, nadużywanie alkoholu i choroba nowotworowa), można na kilka tygodni wprowadzić dawki rzędu 600-800 mg, podzielone na 2-3 porcje w ciągu dnia. Luźne stolce mogą oznaczać, że powinnaś zmniejszyć dawkę.
Witamina B6 poprawia przyswajalność magnezu.”
(J.Posłuszna „Integralne podejście do chorób nowotworowych” str. 400/401)
Warto brać magnez na noc, gdyż może poprawiać jakość snu (ale ostrożnie z jabłczanem magnezu – bo może działać pobudzająco).
NA CO UWAŻAĆ:
-> Spożywanie produktów bardzo bogatych w wapń sprzyja usuwaniu magnezu z organizmu.
-> Jeśli przyjmujesz antybiotyki, bierz magnez minimum 2 godz. przed albo 4-5 godz. po przyjęciu leku, ponieważ może on zmniejszać przyswajalność niektórych antybiotyków, zwłaszcza antybiotyków z grupy tetracyklin. Duże dawki magnezu mogą zmniejszyć wchłanianie się tych leków.
-> Podobny odstęp zachowaj jeśli przyjmujesz bisfosfoniany.
-> Magnez może obniżać ciśnienie krwi, zwłaszcza u osób z nadciśnieniem (które czasem jest objawem niedoboru tego pierwiastka).
-> Leki na nadciśnienie zawierającymi kaptopril. Za sprawą magnezu obniża się biodostępność leku i tym samym siła jego działania. Jeśli bierzesz leki na nadciśnienie i magnez – kontroluj regularnie ciśnienie krwi, może się okazać, że trzeba będzie zmniejszyć dawki leku (co oczywiście należy zrobić w porozumieniu z lekarzem prowadzącym).
-> Leki przeciwbólowe i przeciwzapalne, które w składzie mają kwas acetylosalicylowy (popularną aspiryna). Magnez będzie powodował wzrost wydalania tego leku i tym samym osłabiał jego skuteczność. Efekt będzie taki, że sięgniemy po kolejną pigułkę, a potem jeszcze jedną, zastanawiając się, dlaczego ten lek nie działa (a działa u koleżanki, która magnezu nie stosuje).
-> Doustne leki przeciwzakrzepowe, jak warfaryna i acenokumarol. Suplementy magnezu znacznie osłabiają wchłanianie tych leków i tym samym ich skuteczność. Wymienione leki bardzo często są kontynuacją przeciwzakrzepowego leczenia heparynami drobnocząsteczkowymi, które nie wymaga odstawienia preparatów magnezu.
-> Leki neurologiczne z lewodopą — w tym wypadku stosowanie magnezu zwiększa wchłanianie leku, a to może zwiększyć ryzyko wystąpienia niepożądanych skutków ubocznych. Tak jest m.in. w preparatach stosowanych w chorobie Parkinsona. Jednocześnie odpowiednia suplementacja magnezu może mieć pozytywny wpływ na osoby z zaburzeniami depresyjnymi czy lękowymi.
CIEKAWOSTKI:
W badaniach na zwierzętach udowodniono, że podawanie magnezu zwiększa tolerancję na podawanie toksycznych leków antynowotworowych. Gdy szczurom podaje się od urodzenia karmę bardzo ubogą w magnez, bardzo szybko rozwijają się u nich nowotwory złośliwe (zwłaszcza białaczka). Białaczka występuje w Polsce znacznie częściej w okolicach, w których gleby są ubogie w magnez.
Dzisiejszy wpis sponsoruje literka M. 😉
Większość informacji pochodzi z książki Justyny Posłusznej „Integralne podejście do chorób nowotworowych” oraz „Mądrość menopauzy” dr Christiane Northrup
Korzystałam też z: www.medonet.pl https://www.medonet.pl/leki,magnez-bije-w-polsce-rekordy-popularnosci–farmaceutka–z-tymi-lekami-lepiej-go-nie-laczyc,artykul,05430480.html
grafika: internet
Pamiętaj, że autorka tekstu nie jest lekarzem ani farmaceutą. Żadna podana na blogu informacja, wskazówka, opinia czy porada nie stanowi diagnozy medycznej i nie może zastąpić profesjonalnej konsultacji lekarskiej. Wszystkie treści mają charakter wyłącznie edukacyjny i informacyjny.