Blog

  • #ZMIANA

    Na blog wleciały cztery wpisy oznaczone hasztagiem #ZMIANA.W ten sposób rozpoczęłam cykl postów, które poświęcimy tematowi: #ZMIANA#Zmianapodiagnozie#Zmianywżyciu

  • #KURKUMINA

    Muszę się przyznać, że do kurkumy mam bardzo osobisty stosunek.I jest to stosunek ciepluchny, pełen miłości i szacunku. I pamiętam kiedy mi się tak porobiło.W pandemii, kiedy przewalała się pierwsza fala lockdownu, dopadł mnie ból gardła. Nic nie pomagało. Żadne domowe środki, niezawodna dotąd szałwia, pastylki do ssania, aerozole do psikania.

  • #MAGNEZ

    Prawda jest taka, że najczęściej o magnezie zaczynamy myśleć, gdy zaczynają nam „latać” powieki 😉 Ewentualnie  dokuczają nam skurcze w nogach.Wtedy wykupujemy w aptece „jakiś magnez” (ja na przykład zawsze proszę o jak najmniejsze kapsułki i pytam farmaceutkę, czy mogę zajrzeć do pudełka, aby naocznie ocenić ich wielkość 😉

  • #WITAMINA D

    Jeśli jesteś starą onko-wyjadaczką, zapewne o konieczności suplementowania się witaminą D słyszałaś już nie raz.Jeśli dopiero zaczynasz swoją onkoprzygodę, być może złapałaś lekkie zdziwko, bo  ta witamina kojarzy Ci się bardziej z kropelkami podawanymi niemowlętom, aby zapobiec krzywicy.

  • #WITAMINA C

    Nie wiem, jak to jest teraz, ale w zamierzchłych czasach mojego szczenięctwa każdy siedmiolatek potrafił wyrecytować listę produktów, w których można znaleźć witaminę C .Oczywiście ze wszystkich tych warzyw i owoców i tak najbardziej uwielbialiśmy Vibovit w proszku, a jeszcze bardziej Visolvit, musujący na języku. 😉