Blog

  • G.I. onko-Jane

    Leżąc pod swoją pierwszą w życiu kroplówką z chemią, czytałam „Intymnie” – autobiografię Demi Moore.Wiecie, że ta najseksowniejsza kobieta świata, grając w takich filmach jak Striptease (w którym wywalczyła najwyższą gażę dla kobiety w Hollywood),  Niemoralna propozycja czy Duch, nieustanie zmagała się z kompleksami, zaburzeniami odżywiania i brakiem akceptacji swojego wyglądu?!

  • Oszukać przeznaczenie

    Kiedy zmagasz się z  chorobą onkologiczną – albo jakąkolwiek inną przewlekłą – prawdopodobnie zmagasz się jednocześnie z tysiącem drobnych, codziennych upierdliwości, o istnieniu których większość zdrowych, nawet twoich bliskich – nie ma pojęcia.Bądź uważa, że nie ma o czym mówić.Głównie dlatego, że sami pacjenci o tym nie mówią.

  • Na karuzeli strachu

    Wieczorem masowałam bliznę pooperacyjną, wsmarowując w nią krem perłowy. Nie wiem czy działa równie magicznie jak napisali na etykiecie, ale pięknie pachnie, a ja nauczyłam się doceniać takie drobne przyjemności. Masuję wzdłuż blizny czyli prawie przez całą długość brzucha, potem w poprzek tam gdzie stara blizna po cesarce.

  • I straszno i śmieszno…

    Kilka dni temu robiłam badania kontrolne, m.in. tomograf komputerowy (TK). To badanie, które w sposób istotny wspomaga proces diagnozy, a po zakończonym leczeniu – umożliwia monitorowanie stanu naszego zdrowia. To było moje czwarte takie badanie, więc niby już jakaś rutyna, a jednak mieszanka emocji, które mu towarzyszą, za każdym razem uświadamia mi, że rutyna była ułudą.

  • TO JAK Z TĄ DIETĄ?

    „Może pani jeść co chce, na co tylko będzie pani miała ochotę. Jeśli będą to słodycze, to też ok. To mit, że cukier karmi raka” – usłyszałam od swojego lekarza prowadzącego podczas przyjęcia na pierwszy kurs chemioterapii.Myślałam, że spadnę ze szpitalnego łóżka!Tymczasem sześć kobiet za moimi plecami natychmiast radośnie się ożywiło!Bo rozmowa (czyli de facto:…

  • Drużyna pierścienia

    Samotność w chorobie bywa dojmująca. Może być też zabójcza, w bardzo dosłownym sensie…Jeśli zdecydowałaś się zająć miejsce pilota i przejąć stery, to jest to dobry moment, aby zdecydować też kogo zaprosisz na pokład. Być może zmierzyłaś się z tą decyzją już w chwili diagnozy.Poza przerażeniem, które chwyta za gardło, bo nagle boleśnie uświadamiasz sobie swoją…